Świadomość ciała, świadomość umysłu, świadomość...siebie

Opowieści o tym, że warto dbać o swój umysł i ciało, taka która zapadła mi głęboko w pamięć i dała do myślenia, nie pochodzi od człowieka związanego ze sportem czy tańcem, ani tym bardziej żadnego duchowego guru. Najlepiej w tej materii, do mnie akurat, przemówił... Warren Buffet. Jeden z najsłynniejszych inwestorów giełdowych naszych czasów.


Kiedyś trafiłam na film dokumentalny o nim. Pod koniec drugiej minuty jest moment jego spotkania bodajże z uczniami szkoły średniej. Zaznaczyłam dla Ciebie fragment, w którym zaczyna się jego opowieść, która wywarła na mnie takie wrażenie jest tutaj (po angielsku).


Powiedział coś naprawdę bardzo trafnego o dbaniu o umysł i ciało. Prosty, mocny przekaz i metafora: wyobraź sobie, że na koniec tego spotkania kupię każdemu z Was samochód - jakiekolwiek auto o jakim marzysz. Cena nie gra roli, spełnię każde twoje życzenie - zaczyna Warren jak typowy miliarder i bankier 😉


"Na czym polega trick? To będzie jedyny samochód jaki będziesz posiadał w życiu. Wiedząc właśnie to, że innego auta już nie będzie, jak będziesz traktował ten pojazd?
To jest dokładnie taka sytuacja, w jakiej się znajdujesz, jeśli chodzi o twój umysł i ciało. Masz tylko jeden umysł i jedno ciało. I musi wystarczyć na całe życie. Teraz, będzie jeździło ono sprawnie przez wiele lat. Ale jeśli nie zajmiesz się tym umysłem i tym ciałem, to po 40 latach będzie ono wrakiem, tak jak samochód. To, co robisz teraz, dziś, decyduje o tym, jak twój umysł i ciało będą funkcjonować za 10, 20 i 30 lat".

Także ten... wygląda na to, że słowa piosenki Kasi Klich "Znów się zepsułeś, już wiem co zrobię. Zamienię ciebie na nowszy model" niestety nie mają zastosowania do naszych ciał i umysłów 🤷‍♀️


Niestety, w codziennym biegu, często o tym zapominamy co to znaczy dbać o siebie.


Uwaga numero uno: dbać, to znaczy słuchać

Czasem sobie myślę, że fajnie byłoby dostać od życia kompletną instrukcję obsługi i prowadzenia samego siebie. Rzecz w tym, że nie ma drugiego takiego modelu na świecie jak ja. Więc miło i szanuję, że wszyscy radzą co muszę i powinnam, ale nie są mną. Trudno, świetnie.


Tak samo z Tobą. Spróbuj odkryć jak działasz. To klucz do zrozumienia co Tobie i tylko Tobie służy. Dbać o siebie, to rozumieć co Ci służy. Nie mamie, nie koleżance, nie pani Zdzisi. Mogą mieć oczywiście dla Ciebie cenne rady, ale nie odwalą za ciebie roboty odkrywania co jest dobre dla Ciebie.


Dobrym wprowadzeniem do rozwijania umiejętności słuchania samego siebie - na poziomie ciała, myśli i emocji jest to ćwiczenie:



To powinno pomóc też z "po drugie". A po drugie to: zbuduj świadomość czym dysponujesz

Ale tak naprawdę, porządnie zrozum jak wiele już masz, nie umniejszając tego. "Miało być Maserati, a jest Fiat Panda" wściekamy się na naturę. I tak, ja też to czy tamto chętnie wyklepałabym sobie. Zrobiła tuning na alufelgach oraz podkręciła basy w systemie stereo, żeby z dumą na światłach wystawiać przez okno zimny łokieć (jakby jeszcze nie było jasne - nie mam zielonego pojęcia o autach).


I w sumie czemu nie. Tylko, że często taka postawa nie pozwala nam porządnie zajrzeć pod maskę. Nasze filmy, nasze ćwiczenia i nasze wpisy na blogu, o chociażby takie jak ten: Świadomość ciała - zmysły: podstawy i... zaskoczenia (być może) albo ten: Świadomość ciała - Odcinek 2: ciało, myśli, emocje - kto tutaj rządzi? Mają jeden wspólny cel i mianownik: przyglądając się sobie uważnie i z cierpliwością, odkryjesz, że masz więcej niż Ci się wydaje. Jest naprawdę o co dbać już tutaj i teraz. Nawet bez tuningu zawiezie Cię to w życiu baaaardzo daleko. Pod warunkiem, że przestaniemy sami sobie wchodzić w drogę 🙄


PS. Warren, gdybyś był w okolicy: moje wymarzone auto to terenowy UAZ. Karoseria modeli z lat 70-tych XX wieku, wypatroszony i zrobiły na nowo, tak aby kobitka mogła tę bestię bezproblemowo i wygodnie poprowadzić. Dziękuję za uwagę. Zadzwoń, powiem Ci gdzie go zaparkować 😎



0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie